EMAIL

Aktualnoœci
Informacje
CiekwaostkiOferta WydawniczaHistoriaEkspozycjaPanorama Grodziska

Ekspozycja Plenerowa

Kurkowe Bractwo Strzeleckie

TurystykaG A L E R I A KonkursKsięga GoœciWygaszacze, tapety . . .

  [Panorama1] [Panorama2]

Oglądając Panoramę Grodziską

Tworzona przez dwa lata "Panorama Obrony Grodziska w 1848 roku" jest artystyczną wizją wydarzeń, jakie rozegrały się 28 kwietnia 1848 roku w Grodzisku Wlkp. Chociaż podczas tworzenia obrazu wielokrotnie sięgaliśmy do źródeł Kawalerzysta - fragment "Dużej Panoramy Obrony Grodziska z 1848"historycznych, to jednak z całą pewnością Grodziska Panorama będzie tylko artystycznym przedstawieniem tamtych wydarzeń. Nie jest to coś nadzwyczajnego. Większość wielkich obrazów historycznych, uchodzących po latach za synonimy przedstawianych wydarzeń, z reguły odbiegało od rzeczywistości. Dotyczyło to z całą pewnością wielu obrazów Jana Matejki czy chociażby „Panoramy Racławickiej". /Na zdjęciu: Kawalerzysta - fragment "Dużej Panoramy Obrony Grodziska z 1848"/ Bardzo często nie jest tam ważna ścisła prawda historyczna, ale pewne przesłanie symboliczne, zawarte w całej kompozycji obrazu bądź też w jego fragmentach. Podobnie należy spoglądać na "Panoramę Obrony Grodziska z 1848 roku". Chociaż powstały dwa niezależne dzieła, które swoją kompozycją różnią się od siebie, to jednak zawierają one pewne jednakowe cechy wspólne dla obu obrazów. Wydarzenia zawarte zarówno na "Małej" jak i na "Dużej Panoramie" rozgrywają się na Doktorowie. Centralnym punktem obu obrazów jest ustawiona tam barykada powstańcza. Zamyka ona wejście do Grodziska od strony zachodniej. Barykada ustawiona została na dzisiejszej ulicy Zbąszyńskiej, między wiatrakiem stojącym przy tej ulicy, a wiatrakiem przy ulicy Głogowskiej. Obrońcom, którzy wyznaczyli to miejsce na barykadę, chodziło o to, aby maksymalnie wykorzystać ukształtowanie terenu. Jeszcze dziś można zauważyć, że ulica Zbąszyńska przy zbiegu z ulicą Głogowską biegnie jakby w wąwozie. Po obu stronach drogi są wyraźne wzniesienia, na których kiedyś ustawiano wiatraki. Po lewej stronie dzisiejszej ulicy Zbąszyńskiej w kierunku do Grodziska znajdowały się małe stawy, zwane potocznie gliniankami, utrudniające dojście do miasta. Za stawami rozciągały się sady, które przylegały do zachodniej części cmentarza ewangelickiego. Natomiast u zbiegu ulicy Tomasz Akusz podczas pracy nad "Mała Panorama - styczeń 1997rokZbąszyńskiej z ulicą Głogowską, po prawej stronie w kierunku miasta, znajdował się wiatrak = "koźlak" - rozebrany kilka lat temu. Przy nim stał kiedyś drewniany krzyż, ustawiony na pamiątkę pochowanych w tym miejscu ofiar zarazy z połowy XVII wieku. /na zdjęciu Tomasz Akusz podczas pracy nad "Mała Panorama - styczeń 1997rok/ Elementy te znalazły się zarówno na "Małej" jak i "Dużej Panoramie". Za barykadą, która skutecznie zagradzała wejście do miasta, w luźnych szeregach ustawili się powstańcy. Wielu z nich swój rodowód wywodziło z Doktorowa, ale oprócz nich znaleźli się tutaj mieszkańcy Grodziska i okoliczni chłopi. Uzbrojeni przeważnie w białą broń, najczęściej własnego wyrobu, jak kosy i piki, tworzyli wyraźny kontrast z uzbrojonymi "po zęby" żołnierzami pruskimi. Tylko nieliczni powstańcy posiadali broń palną. Po prawej stronie obu obrazów rozciągała się mała grupa powstańczej kawalerii, o której ks. Bażyński wspomniał, że byli to "ułani pana Szymańskiego". Ułani ci dosyć szybko ulegli rozproszeniu w starciu z regularną kawaleria pruską. O wiele ciekawsza jest lewa strona obu "Panoram". Tutaj od strony Opalenicy i Nowego Tomyśla galopem zbliżają się kawalerzyści 7 pułku huzarów. Oddziały te będą próbowały następnie okrążyć miasto z kilku kierunków. Przy wiatraku, który jeszcze 30 lat temu stał przy ulicy Głogowskiej, znajdowała się kiedyś murowana kaplica, ustawiona na pamiątkę tragicznej śmierci dwóch braci. Została ona rozebrana w czasie okupacji hitlerowskiej. Przy niej na obrazach leżą zabici kosynierzy. Po tej stronie obrazów, bliżej Grodziska, ustawia się półbateria (2 armaty) 6-funtowych armat pruskich. Kilka wystrzałów z tych armat miało później rozbić barykadę i otworzyć drogę do miasta. W dali, z lasu grąblewskiego, wyłaniają się grupy powstańców. To oddział kosynierów przybyłych według tradycji z Buku i okolic na pomoc grodziskim obrońcom. Oddziały te, widząc krytyczne położenie obrońców miasta, spontanicznie włączyły się do walki, atakując nieprzyjacielskie armaty. Ostrzelane przez pruską artylerię i zagrożone przez kawalerię, wycofały się pospiesznie do lasu. Z tej strony obrazu, jakby dzisiejszą ulicą Bukowską, zmierzają w kierunku Doktorowa pruscy kawalerzyści, którym nie udała się próba wejścia do miasta od strony Grąblewa. W dali rozciąga się panorama miasta z najbardziej charakterystycznymi obiektami. Widać kościół famy, który posiada jeszcze spaloną wieżę kościelną, odbudowaną dopiero przez ks. Aleksego Prusinowskiego. Dalej rozciągają się budowle kościoła i klasztoru bernardyńskiego w Grodzisku, zlikwidowanego przez władze pruskie w 1835 roku. Bardziej po lewej stronie widać szarą sylwetkę kościoła ewangelickiego w Grodzisku. Wybudowany w połowie XVIII wieku został rozebrany na przełomie XIX i XX wieku. Natomiast po drugiej stronie "Małej" i "Dużej Panoramy", za potężnym masywem parku dworskiego, widać wieżę kościoła Św. Ducha. Za nim w kierunku centrum Grodziska rozciąga się wschodnia część miasta, zwana "Pięć Wiatraków" z charakterystycznymi śmigłami. W dali widać łuny pożarów z podpalonych przez powstańców wozów ze słomą oraz starych zabudowań gospodarczych. Powstańcy w ten sposób wzywali okoliczną ludność do przyjścia ze zbrojną pomocą. Na "Dużej Panoramie" po prawej stronie obrazu wyłania się potężna postać powstańczego kawalerzysty z uniesioną ku górze szablą, którą w każdej chwili może spuścić na głowę pruskiego żołnierza. To jedna z najbardziej symbolicznych postaci tego obrazu. Ubrana jest w kurtkę ułańską, jaką nosili ułani Księstwa Warszawskiego. Na piersiach zwisa mu ryngraf z Matką Boską Częstochowską, noszony przez konfederatów barskich. Na ramionach posiada naramienniki oficerskie z czasów Królestwa Polskiego i powstania listopadowego. Z głowy spada mu czapka, noszona przez towarzyszy kawalerii narodowej z okresu powstania kościuszkowskiego. Na nogach ma ubranie spodnie chłopskie, wykonane ze zgrzebnego płótna (partu), wpuszczone w juchtowe wysokie buty. Do butów przymocowane są stare polskie ostrogi, które swoją formą przypominaj ą te z bitwy pod Wiedniem. W ręku kawalerzysta trzyma polską szablę z rękojeścią otwartą, przypominającą szlachecką karabelę. W tym pozornym pomieszczeniu jest zawarta celowa symbolika. Przez całe wieki 700-letni Grodzisk Wlkp. leżał na zachodniej rubieżach Polski. Chociaż główne wydarzenia naszego kraju rozgrywały się często daleko od granic miasta, to jednak jego mieszkańcy nigdy nie pozostawali na nie obojętni. Tragiczne lata potopu szwedzkiego, konfederacji barskiej, czy powstania kościuszkowskiego odcisnęły swoje piętno również w Grodzisku. Księstwo Warszawskie i wojny tego okresu, to także czasy, kiedy wielu mieszkańców miasta i okolic poszło za głosem "Mazurka Dąbrowskiego". Nawet w obliczu powstania listopadowego mieszkańcy Grodziska nie chcieli pozostać tylko biernymi obserwatorami wydarzeń, zbierając pieniądze i wysyłając uzbrojonych ochotników pod powstańcze sztandary. Czy zatem mogło być inaczej w obliczu kolejnej szansy - nawet utopijnej -jaką niosła wiosna 1848 roku? Chociaż oddaleni od centralnych wydarzeń Wielkopolskiej Wiosny Ludów, razem z mieszkańcami Buku i innych miejscowości Grodziszczanie chwycili za broń. Przez kilka tygodni pamiętnej wiosny 1848 roku do Grodziska powróciła Polska. Żołnierze, mimo złego przygotowania i uzbrojenia, pozbawieni odpowiedniego dowództwa, byli gotowi oddać życie za ojczyznę. I chociaż bitwa w obronie miasta nie miała większego znaczenia militarnego w Wielkopolskiej Wiośnie Ludów, to dla mieszkańców Grodziska pozostała zawsze czynem heroicznym, inspirującym kolejne pokolenia. Dlatego postać tego polskiego kawalerzysty jest tak bardzo symboliczna. W elementach jego ubioru i uzbrojenia przejawia się historia losów pokoleń mieszkańców Grodziska i okolic. Również niesiona w górze polska szabla, która zwisa nad głową pruskiego żołnierza, ma swoje przesłanie. Prawdopodobnie jeszcze teraz nie spadnie na zaborcę, ale będzie nad nim wisieć - jak chwilowo zawieszony wyrok. Przyjdzie jeszcze rok 1918 i wnukowie tamtych kosynierów dokończą rozpoczęte dzieło. Pomysłodawcom Panoramy zawsze chodziło o to, aby te dwa obrazy zawierały ciągle żywe wizerunki postaw patriotycznych Grodziszczan uwidocznionych w chlubnej przeszłości miasta. Jest to szalenie ważne w nadchodzącym za kilka lat jubileuszu 700-lecia Grodziska Wlkp.